Muzeum butów

Ta notka będzie o butach, w Toronto jest im poświęcone całe muzeum- w dodatku w Royal Ontario jest też wiele świetnych egzemplarzy, przygotujcie się, więc na dużo historii i ciekawostek.
W samym Bata Museum of shoes były trzy wystawy czasowe na temat butów ludów zza koła podbiegunowego, męskich wysokich obcasów i obuwniczych tortur z XIX wieku, a także ekspozycja stała prezentująca historię obuwia od prehistorii do współczesności.

15

WYSTAWA STAŁA
Buty prehistoryczne: wyglądają jak widać całkiem porządnie- trochę jak wypchane sianem crocsy. Plansza przedstawiająca typy wiązania greckich sandałów. Buty Indian Puebdan z XIII wieku wykonane z ludzkich włosów: szalenie praktyczne- obcinasz włosy- masz buty.
Hinduskie klapki i bransolety na kostki- jak widać wygoda nie była ich priorytetem, aż chciałabym spróbować w tym chodzić. Na pewno mieli silne palce u nóg.


Afrykańskie japonki z plemienia Asante w kształcie niemowlaków symbolizujące ścieżkę życia. Po pierwsze to ciekawe, że plemiona afrykańskie nosiły japonki, po drugie do super pomysł z podeszwami klapek w różnych ciekawych kształtach (niekoniecznie tak kripi)
Obuwie renesansowe bardzo przypomina to indyjskie- przyznam, że byłam bardzo zaskoczona jego wyglądem, spodziewałam się czegoś znacznie mniej szalonego w kroju i  zdobnego.
Buty barokowe już dokładnie takie jak się spodziewałam.

Kolejnym działem były buty różnych kapłanów, po kolei: katolickie, shinto i aborygeńskie wykonane w połowie z piór ptaków w połowie z ludzkich włosów by podkreślić więź z naturą.


Dalej prezentowano buty o różnych ciekawych przeznaczeniach: do połowu małż we Francji w XIX wieku, japońskie do chodzenia po śniegu na Hokkaido, chińskie dla dzieci przynoszące szczęście, z wyprawy na księżyc, z boliwijskiego karnawału, ołowiane do nurkowania w XIX wieku, z wojny w Wietnamie i takie dla krów by nie zapadały się w błoto.
Na dziale butów z XX wieku Konarita znalazła swoje wymarzone ciżemki (to nie te z motywem samochodzika)


Nie zabrakło elenentów garderoby dla zabawek, oto rakiety śnieżne dla lalek i obuwie dla misiów.

BUTY LUDÓW PÓŁNOCY
Grenlandia: te haftowane są odświętne, ale wbrew pozorom wcale nie damskie, ale męskie. Trochę jak u ptaków. Kobietom nie wolno za to nosić butów czarnych. Wszystko brzmi bardzo dziwnie, ale myślę sobie, że jak wszyscy są i tak futrzanymi bałwankami to jakoś trzeba odróżnić płeć. Oczywiście zrobione ze skóry foki- najcieplejsza, najbardziej nieprzemakalna.


Północna Kanada: część butów z foki, a te najcieplejsze z futra Karibu- tylko najgorszy mróz, a kapcie do chodzenia po igloo zrobione są z piór gęsi- nieprzemakalne, super lekkie, wspaniałe. Na mokre dni za to kalosze z ogolonej, natłuszczonej skóry foki. Zdobienia na butach wykonano techniką zszywania futra z różnych części foki- jasne z brzucha, ciemne z grzbietu. Ten tajemniczy wzór to miś polarny w śnieżnej zawiei.

Alaska: Tutaj kalosze robi się ze skóry z łososia, a płaszcz z foczych pęcherzy (identyczny widziałam w muzeum w Altamirze- to niezbyty dowód na wyrafinowany dizajn jej prehistorycznych mieszkańców- nigdy nie wierzcie w jaskiniowców w strzępach skór!). Te buty w panterkę zakładane są na święto łowców, żeby oddać cześć upolowanym zwierzętom, a te ostatnie są dowodem na przemieszczanie się ludów europejskich i amerykańskich pomiędzy kontynentami o wiele przed oficjalnymi odkryciami tych kontynentów. Widać to właśnie po wzajemnych inspiracjach technikami wykonania obuwia.


Zachodnia Syberia: bezszwowe futrzane śpioszki i nieco inna technika patchworkowych emu- tym razem z różnych rodzajów futra.

Wschodnia Syberia: ci ludzie bardzo przywiązywali wagę do symboliki każdego elementu ubrania. Kobiece buty mają trójkątny element przy kostce, a ich czerwona nić symbolizuje odpowiedzialność za pilnowanie ognia w domu, za to męskie mają zawiązany wokół kostki sznur z kutasem- nie trzeba pisać co symbolizuje. Za to ten geometryczny wzór pokazuje różne gatunki zwierząt i ścieżki ich wędrówek w transkrypcji na abstrakcję.


Sopni- ludy zamieszkujące północ krajów skandynawskich produkowały obuwie z futra renów- od razu widać, że mieszka tam Święty Mikołaj a to buty jego elfów.


A to buty wyplatane z trawy- podobno super nieprzemakalne.

29.jpg
HISTORIA MĘSKICH OBCASÓW
Buty na obcasie pochodzą z kultury arabskiej i służyły do utrzymania nóg w strzemionach. Potem zawędrowały na dwór Ludwika IV i stały się synonimem męskiej elegancji na długi czas. W XX wieku powróciły w swojej pierwotnej funkcji jako obuwie kowbojskie- jak widać na zdjęciu bardzo wytrzymałe- w tym obcasie właśnie utknął pocisk. Wyobraziłam sobie taką scenę w filmie o superbohaterkach gdzie jedna z nich podnosi swoją szpilkę do nieba i zatrzymuje lecącą w jej stronę serię z karabinu maszynowego. Męskie obcasy powróciły w wersji eleganckiej w latach 70 w wersji Glam Rock (i na mój gust mogłyby zostać).

Na koniec współczesna ciekawostka- wewnętrzna koturna do męskich butów mająca dodać panom centymetrów w ukryty sposób. No i po co te bajery? Nie można normalnie? W szpileczkach?

21
TORTURY OBUWNICZE XIX WIEKU
Szczerze mówiąc nic szczególnego- deformacje stóp od za wąskich czubków, trujące barwniki… nic się nie zmieniło poza estetyką. Chcę je wszystkie!

A to ręcznie haftowane kapciuszki, które Panie dawały swym Panom w dowód wierności.

11

Na koniec rzut pięknych indiańskich bucików z Royal Ontario Museum- Konarita chce wszystkie bezwzględnie, a przynajmniej jedne- dlatego wybieramy się na indiański targ. Wśród nich ukrywają się samurajskie buty, które zdradzają pierwowzór czegoś bardzo ostatnio modnego.

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s