Kanada dzień drugi

Drugiego dnia pojechałyśmy już do centrum miasta. Przed wyjazdem długo rozmawiałyśmy o naszych wyobrażeniach i oczekiwaniach, jednak większość z nich zupełnie się nie sprawdziła. Zaskoczenie było raczej pozytywne, wyobrażałyśmy sobie miasto o ścianach z drapaczy chmur po bokach ulic pełne toczących się ludzi o figurach kuli w dresach i adidasach, podpiętych do swoich telefonów i tabletów.

DSC_3452

Toronto jest jednak bardzo różnorodne, mimo dużej ilości potężnych szklanych wierz przewarza niska, historyczna zabudowa. Małe domki w chińskiej dzielnicy z cegłą pomalowaną na szalone, intensywne kolory, piękne stare pałace uniwersytetu, otoczone parkami i przypominające klasztor. Nowoczesna zbabudowa jest zaczej skromna i modernistyczna, robi wrażenie swoim ogromem i zagęszczeniem bardziej niż dziwnymi formami. Wszystko pozostaje w pewnej harmonii i nie ma efektu przytłoczenia. Najciekwsza jest chyba jednak różnorodność ludzi. Nie ma absolutnie żadnego ogólnie obowiązującego kodu czy mody na ubranie, zachowanie czy cokolwiek innego. Ulica jest jakąś przedziwną, ludzką arką Noego gdzie każdy typ ludzki z całego świata musi się znaleźć by przetrwać apokalipsę. Modowe obserwacje można prowadzić godzinami. Ludzie czerpią inspiracje z zupełnie różnych źródeł i z siebie nawzajem, a w miejscu gdzie przebywają nieustannie obok siebie osoby pochodzące z przeróźnych części świata taka mieszanka wpływów i estetyk jest wybuchowa. Stopień przywiązania do narodowych tradycji, jak i pewnych współczesnych mód występujących w danych grupach kulturowych miesza się pomiędzy nimi w niekontrolowany sposób. Wariacje na temat ludzkiej urody są równie szalone jak na temat ubrań.
DSC_3431DSC_3400DSC_3397DSC_3456DSC_3457

Z najciekaszych przykładów w ciągu tego dnia widziałyśmy czasnoskórą kobietę w pomarańczowej sukni w stylu lat 20 i ogromnym czerwonym kapeluszu, drobną Azjatkę w koronkowym limonkowo-pistacjowym kostiumie i kapeluszu w stylu angielskiej królowej, dziewczynę w sukience francuskiej pensjonarki i czarnym hijabie, panią o szalenie obfitych kształtach w ogormnej, rozłożystej czerwonej spódnicy falującej w rytm ruchu jej potężych bioder i czarnoskórego mężczyznę w stroju wikińskiego motocyklisty w toważystwie dwuch bardzo ladrynkowych i dość białych córeczek robiących sobie wszędzie selfie.

DSC_3386DSC_3441DSC_3388DSC_3438

Planowałyśmy zwiedziać Ontario Contemporary Gallery, ale z jakiegoś powodu znalazłyśmy się w Royal Ontario Museum. To dziwne miejsce- wielkie i wystawiające na swoich wystawach dokładnie wszytsko. Trochę Egiptu, trochę chińskich budowli wstawionych do galerii, trochę okropnego kanadyjskiego malarstwa z XIX wieku,trochę trupów wypchanych zwierząt, szkielety dinozaurów, minerały, meble, inuickie i indiańskie ubrania albo jak poniżej formy do odlewania religijnych kształtów z syropu klonowego.

DSC_3300
DSC_3320DSC_3293

Miejsce jest dosyć przytłaczające, ale warto zajżeć, poszukać ciekawostek i pośmiać z różnych dziwactw.

DSC_3316DSC_3306DSC_3347DSC_3361DSC_3359DSC_3382DSC_3381

Sukienkę, którą mam na sobie kupiłam na vinted w ramach programu: „sukienki w abstrakcyjne wzory”, który ma ujednolićić mój styl letni. Doszłam do wniosku, że sukienka w wystarczająco dobry abstrakcyjny wzór jest dla mnie najlepsza jako całość letniego stroju. Powinna być połączona z naszyjnikiem- żarówką, ale zgubiłam go przed samym wyjazdem do Kanady, co dla mnie bardzo smutne. Mogę dokupić ją dopiero po powrocie. Ta kiecka, jest w ogóle moją sukienką idealną: jest jedwabna, więc prawie nie czuję jej na sobie, schnie 30 minut, nie trzeba jej prasować, ma piękny wielowarstowy, skomplikowany krój, a jej wzory kojażą mi się z malarstwem Murakamiego.

DSC_3446DSC_3267DSC_3425

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s